Ale jaja, czyli czy Chińczycy jedzą stuletnie potrawy?

Ciekawostki kulinarne ze świata

Człowiek nie świnia- wszystko zje- jak mówi porzekadło i coś w tym jest, bo każdy kraj posiada

stuletnie jajo

przynajmniej jedno charakterystyczne dlań danie, które dla pozostałych mieszkańców globu może wydawać się co najmniej kontrowersyjne.

Przeciętny Amerykanin czy Anglik z obrzydzeniem spogląda na naszą kaszankę czy kiszonki, my z kolei zapewne nie będziemy entuzjastami smażonych tarantuli czy oka tuńczyka.

A czy słyszeliście o stuletnich jajach?

To danie charakterystyczne dla kuchni chińskiej. Jaja nie są wprawdzie tak stare jak wskazywać by mogła na to nazwa. Proces przygotowania trwa od kilku do kilkunastu tygodni, chociaż prawdziwi koneserzy ze spożyciem tego przysmaku czekają całe lata.

Jak powstaje ta zakąska? Jaja wkłada się do blaszanego naczynia wypełnionego niegaszonym wapnem, gliną, herbatą, solą i wodą. W efekcie powstaje twarda i szczelna skorupa, która zabezpiecza potrawę przed zepsuciem, białko przybiera barwę zielonkawo-brązową i galaretowatą konsystencję, a żółtko staje się szare. Warto wspomnieć, że ze względu na specyficzny proces produkcji, potrawa wydziela charakterystyczny zapach siarki. Chińczycy podają stuletnie jaja jako zimną zakąskę i spożywają je z sosem sojowym i imbirem, czasami serwowane są również jako dodatek do kleiku ryżowego.

Co sądzicie o takim daniu? Lubicie eksperymenty w kuchni? A może ktoś z Was miał okazję próbować tego przysmaku?

Reklamy

Co łączy renesansowe obrazy i wołowinę?

Ciekawostki kulinarne ze świata

Dzisiaj wątek ciekawostek kulinarnych ze świata kieruje się w stronę Włoch, skąd wywodzi się carpaccio. Ta popularna potrawa przygotowywana jest zazwyczaj z cienko pokrojonej wołowiny, skropionej oliwą z oliwek z dodatkiem odrobiny parmezanu. 23659254_862848267226693_2936392850832262763_n

Jej twórcą jest włoski kucharz Giuseppe Ci­pria­ni, który po raz pierwszy przyrządził je w 1950 r. dla hrabiny Mocenigo. Dama ze względu na problemy zdrowotne nie mogła spożywać smażonego ani gotowanego mięsa, stąd pomysł kucharza na podanie surowej wołowiny. Nazwa wywodzi się od nazwiska we­nec­kie­go malarza re­ne­san­so­we­go Vittore Car­pac­cio, z którego dziełami kojarzyła mu się przyrządzona potrawa. Obecnie można spotkać również inne warianty tego dania: z burakiem, tuńczykiem, cielęciną czy ośmiornicą. A Wy lubicie jeść carpaccio?