Światowy Dzień Turysty

Uncategorized

Dwa dni temu- 27 września, obchodziliśmy Światowy Dzień Turystyki, święto ustanowione z inicjatywy Światowej Organizacji Turystyki, obchodzone od 1980 roku. Jego głównym celem jest podnoszenie świadomości społeczeństwa dotyczącej znaczenia turystyki. W tym roku obchody odbyły się w Bangkoku pod hasłem „Turystyka dla wszystkich – promocja powszechnej dostępności”. W Polsce Ministerstwo Sportu i Polska Organizacja Turystyki zorganizowały konferencję pod hasłem „Znaczenie technologii cyfrowych w rozwoju turystyki”, podczas której rozmawiano o innowacjach cyfrowych ułatwiających podróżowanie oraz zarządzanie w turystyce. Jak co roku przyznano również odznaczenia „Zasłużony dla turystki”.

My Dzień Turysty spędziłyśmy w pracy, za to weekend stawiamy na pełną rekreację.backpack-bag-blur-346768.jpg

Reklamy

Średniowieczny Manhattan

Co warto zobaczyć?

Manhattan to wyjątkowe miejsce na mapie Nowego Jorku, panorama prawie 6000 wieżowców robi wrażenie zarówno na mieszkańcach miasta jak i turystach. Czy wiecie, że podobnymi widokami mogli na co dzień cieszyć się mieszkańcy średniowiecznej Bolonii.

Bolonia-panorama-wieże

Na przełomie XII i XIII w. popularnymi budowlami były wieże mieszkalne, których liczba oscylowała w przedziale od 80 do 180. Swego czasu miasto nazywano  nawet Bologna la turrita czyli Miasto Wież. Wbrew nazwie sugerującej, iż główną funkcją budowli była mieszkalna, wieże stanowiły raczej swoisty schron w czasie oblężeń miasta i miejsce przechowywania kosztowności, zapasów oraz ważnych dokumentów.  Wysokość budowli świadczyła o statusie materialnym i potędze rodu, który był jej właścicielem. Wieże miały zazwyczaj około 30 m, ale zdarzały się też znacznie wyższe. Pod koniec XIII w. zaczęły powoli znikać z panoramy miasta. Obecnie pozostało ich 23, z czego dwie: Torre Asinelli i Torre Garisenda stanowią symbol miasta i nazywane są czasami krzywymi wieżami Bolonii. Wieża Asinelli ma aż 97 metrów, na jej szczyt prowadzi 498 schodów, jej sąsiadka Garisenda jest prawie połowę niższa. Do końca XIV w. obydwie wieże łączył drewniany most.

Jeżeli macie ochotę na małą wspinaczkę po prawie 500 schodach 😉 , chcecie podziwiać przepiękną panoramę miasta ze szczytu Torre Asinelli oraz poznać inne zabytki miasta, zapraszamy na naszą stronę, gdzie znajdziecie ciekawe propozycje wycieczek objazdowych.

Asinella i Garisenda

Ale jaja, czyli czy Chińczycy jedzą stuletnie potrawy?

Ciekawostki kulinarne ze świata

Człowiek nie świnia- wszystko zje- jak mówi porzekadło i coś w tym jest, bo każdy kraj posiada

stuletnie jajo

przynajmniej jedno charakterystyczne dlań danie, które dla pozostałych mieszkańców globu może wydawać się co najmniej kontrowersyjne.

Przeciętny Amerykanin czy Anglik z obrzydzeniem spogląda na naszą kaszankę czy kiszonki, my z kolei zapewne nie będziemy entuzjastami smażonych tarantuli czy oka tuńczyka.

A czy słyszeliście o stuletnich jajach?

To danie charakterystyczne dla kuchni chińskiej. Jaja nie są wprawdzie tak stare jak wskazywać by mogła na to nazwa. Proces przygotowania trwa od kilku do kilkunastu tygodni, chociaż prawdziwi koneserzy ze spożyciem tego przysmaku czekają całe lata.

Jak powstaje ta zakąska? Jaja wkłada się do blaszanego naczynia wypełnionego niegaszonym wapnem, gliną, herbatą, solą i wodą. W efekcie powstaje twarda i szczelna skorupa, która zabezpiecza potrawę przed zepsuciem, białko przybiera barwę zielonkawo-brązową i galaretowatą konsystencję, a żółtko staje się szare. Warto wspomnieć, że ze względu na specyficzny proces produkcji, potrawa wydziela charakterystyczny zapach siarki. Chińczycy podają stuletnie jaja jako zimną zakąskę i spożywają je z sosem sojowym i imbirem, czasami serwowane są również jako dodatek do kleiku ryżowego.

Co sądzicie o takim daniu? Lubicie eksperymenty w kuchni? A może ktoś z Was miał okazję próbować tego przysmaku?

Różowe jeziora- intrygujący fenomen przyrody

Co warto zobaczyć?

Morza, jeziora, rzeki zazwyczaj kojarzą nam się z różnymi odcieniami błękitu, niektóre z akwenów przybierają barwę granatową, inne lazurową, jeszcze inne turkusową, jednak na świecie możemy spotkać się z takim psikusem przyrody jak różowe jeziora. Jedno z nich – Pink Lake, zwane również drugim „Morzem Martwym” możemy zobaczyć w Gambii. Ten niezwykły fenomen przyrody jest efektem występowania w wodach specjalnego gatunku glonów, które w zbiornikach o zasoleniu wyższym niż poziom wody morskiej, zaczynają produkować czerwony pigment.
Najbardziej znanym różowym jeziorem jest jezioro Hillier, mające powierzchnię niemal 600 m i znajdujące się na obszarze Archipelagu Recherche w Australii.
W Europie różowe jeziora możemy spotkać na południu Hiszpanii, w okolicach miejscowości Torrevieja.
To niezwykłe zjawisko możemy również podziwiać w Senegalu, położone 20 km na wschód od Dakaru- Lac Retba- różowy kolor zawdzięcza obecności sinic i minerałom z brzegu jeziora, charakteryzuje się również bardzo wysokim poziomem zasolenia. Różowy odcień wody posiadają również jeziora zlokalizowane w 
Azerbejdżanie oraz Tanzanii.
W Ameryce Północnej natomiast różowe jezioro znajduje się na terytorium Kanady, jednak tam lawendowa barwa zbiornika to nie efekt działania glonów, lecz koloru skał otaczających jezioro.
A Wam podobają się różowe jeziora?

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.